13 lutego 2014

I love vintage!

Dziś stylizacja vintage... taka moja fanaberia. :)


Myślę, że warto bawić się modą i nie traktować jej zbyt poważnie. :) W każdej stylizacji można poczuć się kimś innym, odkrywać w sobie kolejne pierwiastki, coraz to innych, osobowości. Ta, na pozór płytka i próżna zabawa, jest dla mnie czymś więcej, czymś co pozwala mi złapać oddech, oddalić się od codzienności, od form, w które dzień w dzień wtłacza mnie kultura i społeczeństwo. Nieustannie przecież odgrywamy role, które determinują nasz ubiór, zachowanie, sposób bycia, dlatego warto pozwolić sobie na takie odskocznie, choćby po to, by odnaleźć granice swojego "ja" i przekroczyć je, by odnaleźć te inne, drzemiące w nas, alternatywne osobowości. 

To tytułem wstępu a teraz wracam do stylizacji. Futerko kupiłam wieki temu, a dopiero teraz pierwszy raz je założyłam, zapodziało się gdzieś w szafie niepozornie. :) Do granatowej spódnicy w kształcie litery A dobrałam klasyczny beżowy top z delikatną koronką. Charakteru dodają: krótkie futerko, skórzane rękawiczki oraz muszkieterki na dość stabilnym obcasie. 
I jak Wam się podoba? ;)



4 komentarze:

  1. świetnie wyglądasz :) futerko jest boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne jest to futerko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi od razu wpadło w oko i nie mogłam nie kupić. :)

      Usuń